Miroslaw HAJNOS prywatny serwis informacyjny

 

 

_______________________________________________________________________________

GRUDZIEŃ  2006

Plusy i minusy 2006

Tradycyjnie na przełomie roku zaprzyjaźnieni z serwisem karykaturzyści zostali poproszeni o dokonanie oceny mijających 12 miesięcy. Z zaproszenia skorzystali Andrzej Graniak, Witold Mysyrowicz, Szczepan Sadurski, Tomasz Wołoszyn i prowadzący serwis Mirosław Hajnos. Ich przemyślenia zamieszczone są poniżej, a rysowników chcących ustosunkować się do nich (lub coś dodać "od siebie") zapraszamy na łamy Forum karykaturzystów.

Andrzej Graniak 

Minusy:
Dla mnie największym rozczarowaniem tego roku, były cztery kwestie:
- Odejście ze SPAK Mirosława Hajnosa i wszelkie konsekwencje jakie pociągnęło to za sobą.
- Jerzy Wasiukiewicz
- Odchodzenie wielu pism od ilustracji rysunkowej w kierunku zdjęć. Niestety wiąże się to również z nienajlepszym produktem oferowanym przez rysowników.
- Pojawiające się próby stworzenia pisma satyrycznego (wspomnę "Chichot", który w 2006 roku jeszcze przez kilka miesięcy ukazywał się i "Nową Karuzelę", która w listopadzie zadebiutowała na rynku) nie przynoszą w dalszym ciągu efektu w postaci pisma, które byłoby pożądane i na dłużej zagościło w świadomości czytelników.

Plusy:
+ Za największe wydarzenie tego roku uważam udział polskiej ekipy na 25 festiwalu w St. Just Le Martel we Francji z obszerną wystawą prezentującą twórczość polskiego środowiska rysowników i karykaturzystów.
+ Odkrycie wybitnego talentu Marka Prusisza, który zadebiutował na wystawie "Polska gola! V SALON SPAK".
+ Nieustające pasmo sukcesów Pawła Kuczyńskiego, czym potwierdza, że przyznana mu w zeszłym roku nagroda ERYKA, była w pełni zasłużona.
+ Mocna pozycja w świecie SATYRYKONU i rosnąca, konkursu organizowanego przez KOKiS "ZAMEK" w Kożuchowie.

Podsumowując, był to kolejny rok przeciętny dla polskiej karykatury. Ani wybitny, ani fatalny. Jednak z zapowiedzi zanosi się, że rok 2007 może obfitować w bardziej znaczące plusów (przypomnę tylko, że SATYRYKON szykuje się do trzydziestych urodzin, SPAK-owi stuknie dwudziestka, MORKA odbędzie się po raz piąty). Czy tak będzie? Zobaczymy, wszak wszystko zależy od nas.

Mirosław Hajnos

Plusy:
- Paweł Kuczyński i jego prawdziwa dominacja w międzynarodowych konkursach rysunku satyrycznego. Nawet pobieżny rzut oka na wyniki udowadnia, że jest w tej chwili nie tylko numerem jeden w Polsce, ale i na świecie.
- Kolejna udana edycja konkursu w Kożuchowie - profesjonalne jury, złożone z wybitnych rysowników (a nie dziennikarzy, dyrektorów, poetów, znajomych królika - jak gdzie indziej bywa), spore (jak na warunki polskie) nagrody, liczny udział autorów w spotkaniu wernisażowym, dobry poziom prac, całkiem udany katalog - to wszystko sprawia, że pozycja tego konkursu stale rośnie w ocenach międzynarodowych.
- Kontynuacja konkursów w Jedwabnie i Niemodlinie - mimo zarzucanych często niedociągnięć - imprezy mają już ugruntowaną markę i stałych uczestników.
- Bretislav Kovarik i organizatorzy czeskiego Humorest 2006 - za niesamowitą imprezę zorganizowaną na podsumowanie konkursu.
- Na koniec trochę prywaty - mój serwis informacyjny zakończył piąty rok działalności...

Minusy:
- Organizatorzy konkursów z Chin - nie tylko ubranka i zabawki dla dzieci okazują się tandetą... Nagroda - dyplom w formie komputerowego wydruku na słabej jakości papierze nie jest żadną nagrodą.
- Brak mocnej organizacji, która broniłaby praw karykaturzystów. To, co robią z honorariami redakcje gazet woła o pomstę do nieba. Ciekawe, czy niemieccy, norwescy, angielscy właściciele gazet odważyliby się zaproponować w swoim kraju autorowi honorarium w wysokości 2-3 euro..? A okazuje się, że to u nas norma...
Ale to też wynik krótkowzrocznego podchodzenie do kwestii wynagrodzenia za rysunki przez niektórych autorów. Bo jak można konkurować z rysownikiem, który jednemu z największych portali internetowych zaoferował ZA DARMO grubo ponad sto swoich rysunków - oczywiście w sytuacji, kiedy można było dostać za to honorarium.
Nie chcę oceniać akurat tych prac, ale ekonomiści często powtarzają za Kopernikiem, że zły pieniądz wypiera dobry... I coś w tym jest... Goniąc za marnymi honorariami rezygnuje się z jakości, robi się masówkę... Szybko, jeszcze szybciej, na wczoraj - w takiej sytuacji są rysownicy próbujący żyć z rysowania.
- Internet, czyli administratorzy stron wykorzystujących rysunki satyryczne do celów komercyjnych i oczywiście nie płacący za to autorom prac - ostatni przykład, to utożsamiany do niedawna z Mirosławem Krzyśków portal
www.satyr.pl 
- Agencje rysunkowe - zawłaszczające dla swoich produkcji tytuły prasowe, zwalczające konkurencję gangsterskimi metodami. O ich udziale w honorariach nie piszę - już nie współpracuję... Ale blokowanie publikacji, to coś, z czym się osobiście zetknąłem.

Neutral:
- Plus dla SPAK za to, że jest, minus za brak namacalnego dla rysowników "z prowincji" działania...

Witold Mysyrowicz

Plusy:
Świat
Był to rok dziwny, bo nieco inny od poprzednich. Za sprawą publikacji karykatur Mahometa w prasie europejskiej, o rysunku satyrycznym zrobiło się głośno. Rozpętała się wręcz burza, oczywiście o podtekście politycznym. Uważam, że przyczyna tego była zła, ale że zrobiło się głośno, to dobrze. W ślad za tym poszedł konkurs w Iranie "Holocaust", częściowo zbojkotowany przez Europę. Pojawiła się jednak potężna (jak na konkursy rysunkowe) nagroda, co miało swój dalszy ciąg w postaci konkursu w Grecji, (temat raczej odwrotny, karykatura łączy kultury) z równie pokaźną nagrodą. Może te spore nagrody staną się reguła w przyszłości. W 2006 roku pojawiło się też kilka nowych znaczących konkursów, jak choćby te na Rhodos czy w Kosovie. Trudno jednak chyba liczyć na ich kontynuację. Wśród zwycięzców, przestali dominować Ochakowski i Kossobukin (choć oczywiście łapali nagrody), bo choć obaj są bardzo dobrzy, trochę to było nudne, jak prawie wszystko kosili. Znaczące sukcesy odnosili w Europie również rysownicy pozaeuropejscy, np. Brazylijczycy, co świadczy o tym, ze kontynenty trochę "otwierają" się na siebie, choć niestety gdzie niegdzie ciągle pokutuje reguła "nagradzać swoich", jak choćby na Ukrainie. Zanotować też trzeba (choć nie wiem czy to obiektywny "plus") wielką ekspansję rysowników tureckich i irańskich. Poza tym wśród nagradzanych prac pojawiło się kilka naprawdę wybitnych, choć jak zawsze co do niektórych nagradzanych rysunków można mieć pewne wątpliwości. Plusem (choć o dość przykrych konsekwencjach) był fakt weryfikacji werdyktu jury w Grecji i odebranie III nagrody Michaiłowi Ighnatowi. Chcę być dobrze zrozumiany. Za plus uważam wyłącznie to, że jury zainteresowało się w ogóle, że podobna praca była już nagrodzona, co było niezgodne z regulaminem. (na ogół regulamin sobie a jury sobie) Choć już samo podobieństwo (początkowo podano, że to ten sam rysunek) budzi moje pewne wątpliwości. Plusy to piękne katalogi niektórych imprez, jak choćby World Press Cartoon w Sintrze. Ogólnie widać na świecie spory ruch konkursowy i wystawowy, choć oczywiście nie o wszystkim wiemy. Na temat rysunków w prasie światowej niewiele mogę powiedzieć, ale z pobieżnego oglądu sytuacji (poza aferą z Mahometem) niewiele tu się zmieniło. Jest tych rysunków niestety dalej kilkakrotnie więcej niż w prasie polskiej. Trudne jest to zrozumienia, gdyż czasem są to wręcz ci sami wydawcy. Czyżby więc doprawdy polski czytelnik nie chciał rysunków ?

Polska
Największy plus to ponowna dominacja w Polsce (jeśli chodzi o nagrody zagraniczne) Pawła Kuczyńskiego. Po Eryku 2005, potwierdził w roku 2006, że nagrody tej nie dostał na wyrost. Ba, w 2006 dostał jeszcze więcej nagród niż w 2005. Wysoką pozycję potwierdził też Marcin Bondarowicz, zaś pozostali "łowcy nagród" to rysownicy na ogół od lat liczący się. Polacy dostali za granicą podobną ilość nagród co w roku poprzednim, lecz zdecydowanie więcej pierwszych i drugich, a to głównie za sprawą Pawła Kuczyńskiego, Tomka Wołoszyna i Marcina Bondarowicza. Utrzymały się w Polsce wszystkie konkursy cykliczne. Cieszy fakt, że zarówno Kożuchów jak Karpik rozwijają się i zdobywają znaczącą pozycję międzynarodową (choć o Karpiku będzie i w "minusach" i to ostro). Dobrze ma się też Tuba Satyrica i Papkinada. Docenić niewątpliwie trzeba determinację Mirka Krzyśkowa i jego "Kobietę". Myślę, że imprezie tej przydałoby się wsparcie i finansowe i artystyczne, tylko pytanie, kto to ma zrobić ? Dla mnie osobiście, sporym odkryciem tegorocznym jest Marek Prusisz, utalentowany karykaturzysta, a wcześniej tancerz "Mazowsza", który publicznie zaprezentował się dopiero w tym roku. Posługuje się on biegle pastelą i sądzę, że będzie się burzliwie rozwijał. Do plusów zaliczyć z pewnością trzeba zarówno utrzymanie przez Mirka Hajnosa strony, we właściwie niezmienionej formule (na początku roku były pewne zawirowania), jak i powstanie strony SPAK, która jednak na razie nie spełnia moich oczekiwań. Coraz więcej kolegów (i koleżanek też) ma swoje strony indywidualne, co ułatwia śledzenie tego "co kto robi". Plusem jest niewątpliwie zorganizowanie V Salonu SPAK "Polska gola !" i zaprezentowanie go (poza Muzeum Karykatury), w kilku miastach w Polsce oraz (w czasie trwania Mistrzostw Świata) w Ośrodku Kultury Polskiej w Lipsku (szkoda, że nie doszło do prezentacji w Wiedniu). Kolejny plus to wystawa karykatury polskiej we Francji, w Le Saint Just Le Martel, w czasie jesiennego, jubileuszowego, 25 salonu karykatury, przygotowana przez SPAK, choć prezentująca autorów również spoza SPAK-u (ogółem 32 autorów, około 300 prac). To od lat pierwsza, tak obszerna, prezentacja polskiej karykatury za granicą. Niestety nie było żadnego wsparcia ze strony czynników oficjalnych, tak jakby ciągle była to prywatna sprawa Graniaka, Pietrzaka czy Mysyrowicza. Było w tym roku również kilka mniejszych prezentacji polskiej karykatury za granicą, organizowanych przez Muzeum Karykatury. Za plus uznać należy sporo zamieszania medialnego w związku z rysunkiem a następnie wypowiedzią Marka Raczkowskiego na temat "psich kup". Plus dlatego, że rysownik, choć na chwilę, stał się bohaterem mediów. Choć może szkoda że Marek Raczkowski nie wystartował w końcu na Prezydenta Warszawy. Z Wierzejskim wygrałby jak w banku. Plusy, to na pewno wszelkie nietypowe wydarzenia w "naszej branży" jak murał Jacka Frąckiewicza i Sławka Łuczyńskiego w Łodzi, Rekord Guinnessa Mirka Krzyśkowa w rysowaniu oburącz i kilka innych wydarzeń. Plusy to w końcu prawie wszystko co w Polsce się w karykaturze wydarzyło, bo ważne że komuś się chce. Za plus można by uznać również konkurs na rysunek o Łodzi "Big Boat 2006" (duża nagroda i świetny Kuczyński, choć nie tylko) gdyby nie fakt że autorzy do dziś nie otrzymali zapowiedzianych w regulaminie katalogów. Plusy to również dość liczny udział polskich rysowników w konkursach międzynarodowych, na tyle liczny, że biorąc pod uwagę również nagrody (o czym wyżej), Polska jest widoczna, choć mogłaby być bardziej. Plusy, to zawsze ciekawe publikacje, czy wydawnictwa z rysunkami. Trochę tego jak zawsze było ale zdecydowanie na czoło wysuwa się tu książka Katarzyny Lengren o ojcu, Zbigniewie Lengrenie. To bardzo udana pozycja. Plusy to, przy okazji otwarcie Galerii Zbigniewa Lengrena w Toruniu i pomnik Filutka tamże. Niewątpliwy plus, to trwanie niezłomne, sztandarowej imprezy polskiej karykatury, legnickiego Satyrykonu. Choć osobiście sam imprezę bym trochę odświeżył i zmienił katalog, nie można jednak nie docenić tego, że Satyrykon ma od lat bardzo wysoką pozycję w Europie i na świecie. I nie traci jej. My w Polsce, jesteśmy skłonni do niedoceniania własnych osiągnięć, dlatego i o Satyrykonie jest w Polsce cicho. Jedni zazdroszczą inni lekceważą. Jeszcze inni nie znają. A Satyrykon to oczywiście ludzie, z władzami Legnicy i Elą Pietraszko na czele. A jeśli Legnica, to nie sposób nie odnotować odsłonięcia w tym roku rzeźby satyrykonowego chłopaczka, którego ochrzczono Filip, wg projektu Zygmunta Januszewskiego, a który stanął przy głównej, wyremontowanej promenadzie starej części miasta. Plusy to trwanie innych imprez jak Morka w Ustroniu Morskim czy ŁYKend Satyry w Ustce. Tak, nie waham się trwania imprez zaliczyć do plusów, gdyż często nie łatwo jest je utrzymać, nie mówiąc już o rozwoju.

Minusy:
Świat
Minusy podobne do tych z lat ubiegłych. Jedyny wyjątek to zamieszanie z karykaturami Mahometa (co w sumie wyszło na dobre). A więc te powtarzające się to:
a/ niestety ciągle zbyt często "gospodarskie" jurowanie w niektórych konkursach
b/ ewidentnie chybione werdykty w niektórych konkursach, nagradzane prace obok tematu lub wręcz nie na temat (w konkursach tematycznych, rzecz jasna)
c/ brak jakiejkolwiek informacji od organizatorów o wielu konkursach, po ich rozstrzygnięciu (prace wpadają w czarną dziurę, ani katalogu, ani zwrotu prac, ani be ani me). Czasem sprawę ratuje internet, ale to nie zwalnia organizatorów z ich obowiązków.
d/ powtarzające się niestety ciągle sygnały o kłopotach z wyegzekwowaniem wypłacenia nagród, brak elementarnego szacunku dla autorów

Polska
Tu trzeba być ostrożnym, bo łatwo się narazić. Ale trudno. Raz kozie śmierć. Pierwszy minus to ciągłe niesnaski w środowisku, jakieś antagonizmy, podjazdy, obrażanie się itp. Drugi minus to zaskakująco słabo obsyłane konkursy krajowe. (Czyżby warto wysyłać tylko gdy są duże nagrody ?). A propos nagród. Jednak (poza Łodzią) za niskie są ciągle nagrody. Każdy kto choć raz zetknął się z organizacją jakichś imprez czy konkursów wie, że pozycja w preliminarzu "nagrody" wcale nie stanowi głównego obciążenia finansowego i na ogół dorzucenie paru tysięcy do nagród nie jest tak trudne jakby się zdawało. Wydaje się, że granicą przyzwoitości jest 1000 euro lub choćby 1000 dolarów. (W Radzyniu Podlaskim były, choć to konkurs krajowy, dwa lata temu wyróżnienia po 50 zł). Prasa wciąż nas nie rozpieszcza. Na pismo satyryczne, takie prestiżowe, sztandarowe, nie ma chyba co liczyć. Rynek go nie chce. Są więc małe, mało znane i mało znaczące. (Wiem, że narażam się wielu kolegom, ale takie mam zdanie. Oczywiście to nie ich wina, bo inwestorów znaleźć trudno, a wbrew rynkowi nikt nie będzie działał). W prasie ogólnie rysunek jest w defensywie. Raczej gorzej niż rok temu lub podobnie. Wydawcy wyraźnie go unikają. Czy naprawdę czytelnicy też go nie chcą ? Obraźliwe wręcz dla polskich autorów jest zamieszczanie stripów czy innych rysunków z importu. (oczywiście w sytuacji gdy nie ma w numerze polskich). Nieco lepiej niż w gazetach jest w prasie kolorowej ale i tu daleko do tego co było kiedyś. Rysunek prasowy więdnie. Ożywić go miało włączenie kategorii rysunku do dorocznych nagród Grand Press. Niestety nie udało się. Wielki minus. Utrzymuje się kompletny brak informacji w mediach (prasa, radio, telewizja) o imprezach rysunkowych w kraju i za granicą, o rysunku satyrycznym jako gatunku już to sztuki graficznej, już to publicystyki, czegoś co Szymon Kobyliński trafnie nazywał publigrafiką. Niby są migawki w TVP 3 z Muzeum Karykatury i jakieś krótkie info radiowe, w prasie regionalnej zdarzają się jakieś wymuszone, małe notki, na temat lokalnych imprez, ale to wszystko nic. Czy przeciętny polski czytelnik wie o tym, że Paweł Kuczyński zdobył w tym roku na świecie 14 nagród, z czego kilka najbardziej prestiżowych ? W jakiej dziedzinie sztuki możemy pochwalić się podobnymi osiągnięciami ? Może to trochę nasza wina, że za mało się rozpychamy, ale fakt pozostaje faktem. O nie przysłaniu katalogu z konkursu w Łodzi już wspomniałem. Teraz muszę niestety napisać coś co dla mnie jest szczególnie przykre. Z Karpikiem jestem związany od początku. Wygrałem pierwszą edycję. Później miałem wyróżnienia. Zawisłem też na ścianie satyryków. Świetnie się bawiłem na biesiadach i poznałem kapitalnych ludzi. Konkurs się rozwija i chwała mu za to. Niestety katalog nigdy nie był mocą stroną Karpika. A dla większości uczestników (szczególnie z zagranicy) katalog to wizytówka imprezy. Miałem nadzieję, że będzie lepiej. Jednak w tym roku to koszmar. Tak robić nie wolno. To pod każdym względem antyreklama. Wiem, ze narażam się Michałowi, którego bardzo lubię i cenię. Ale inaczej nie mogę. Po pierwsze okładka. Nie wiem jaka ma być, może być różna. Ale na pewno nie taka. Gdybym zobaczył to w kiosku, pomyślałbym, o, znów jakiś koszmarny szkolny zeszyt. A to jest okładka katalogu dużego, międzynarodowego konkursu. Nie chcę dyskutować o względach estetycznych, bo trudno tu znaleźć kryteria, a de gustibus non disputandum, choć oczywiście pewne kanony istnieją. A jeśli istnieją to warto się do nich stosować lub twórczo, ale naprawdę twórczo, się im przeciwstawiać. Pozostanę więc przy warstwie funkcjonalnej. A więc okładka nie do przyjęcia, bo w ogóle trudno ją zauważyć. W środku niepotrzebne zdobnictwo dominuje nad rysunkami. Jakość druku fatalna. Naprawdę przy dzisiejszym poziomie poligrafii trudno osiągnąć tak złą jakość. Nie wiem czy to wina złych scanów czy złego naświetlania czy czegoś jeszcze innego. Ale z drugiej strony jeśli się zmniejsza rysunek 100 razy (przekątna zmniejszona 10-ciokrotnie), to czego można się spodziewać ? Tak czy inaczej jest to nie do przyjęcia. I dalej. Trzy nagrodzone rysunki, po jednym na stronie i to w porządku, widać o co chodzi. Pozostałe rysunki różnej wielkości. Na 36 stronach 180 rysunków. Ambitnie. 18 stron po 4 rysunki na stronie, 10 stron po 6 rysunków na stronie, 5 stron po 9 rysunków na stronie. A można by iść dalej. A czemu nie. Niech będzie kilka stron z 18 rysunkami na stronie a może i z 36. Jakie to ma znaczenie ? I tak nic nie widać. Po rysunkami wielkie podpisy (co najmniej 24 p) w kontrze, z grubym outlinem, na kolorowych paskach, z gradientem. Paski w wielu wypadkach mocniejsze w walorze niż rysunki. Przy czterech rysunkach na stronie jeszcze coś widać. Pozostałe oglądać trzeba przez silną lupę. W wielu wpadkach pasek z podpisem zajmuje większą powierzchnię niż rysunek. Np. rysunek o pow. 4,5 cm kw, (czyli wym. 3 na 1,5 cm, przeciętny znaczek pocztowy ma ok. 5,5 cm kw powierzchni) zaś pasek z podpisem ma pow. 6,3 cm kw. Strona z 9 rysunkami, jedna z pięciu. Wymiary strony 17,5 na 24,5 cm (jak wszystkich), powierzchnia 418,75 cm kw. 9 rysunków zajmuje łącznie powierzchnię 70,85 cm kw. To jest ok. 17% powierzchni, (czyli jeden rysunek zajmuje mniej niż 2% powierzchni strony.) Dobrze że nie 1 albo 0,5%. To chyba może pretendować do Guinnesa. I co ciekawe, proste w miarę rysunki są większe, a te bardziej rozbudowane mniejsze. Chyba komuś na złość. Tylko komu ? I można dalej się pastwić. Ale chyba nie ma sensu. Teraz poważnie. Albo najwyżej 4 rysunki na stronie i większa objętość "katalogu" albo mniej rysunków. To naprawdę nie jest towar do upychania kolanem. Smutne jest to, bo wygląda na to iż w Karpiku brało udział dużo dobrych rysunków. Naprawdę dobrych, choć oglądając "katalog" można się raczej tego domyślać niż to zobaczyć. Potężna lupa, jak wspomniałem, lub jeszcze lepiej mikroskop nieodzowne. Jeśli ktoś liczy na to, że dzięki złemu katalogowi więcej osób będzie przyjeżdżać na biesiadę, by rysunki zobaczyć w oryginale, może się przeliczyć. Jeśli w przyszłym roku katalog nie będzie robiony pod nadzorem SPAK, zrobię wszystko by Karpikowi cofnąć rekomendację SPAK. Wybacz Michale, ale zawiodłem się. Piszę o tym tak szeroko nie dla przyjemności pastwienia się, tylko z troski o to by Karpik błyszczał a nie tonął w błocie. Może by również wprowadzić trochę świeżej krwi do jury ? Nie mam nic przeciwko dotychczasowemu jury, ale rutyna jest wrogiem obiektywizmu i świeżości spojrzenia. Minusem, oczywiście nie nowym, jest brak dużych, profesjonalnych galerii satyry. To jest niezbędne dla promocji tego gatunku. Dobrze, że są te które są. Ale wybaczcie, z cały szacunkiem dla pubów (jakby powiedział Andrew Lepper) galeria w pubie czy pizerii, to jednak nie jest szczyt marzeń. Warszawskie Muzeum Karykatury, jest właśnie, poza funkcjami przypisanymi statutem muzeum, taką profesjonalną galerią, tyle że maleńką, ciasną, o wielce ograniczonych możliwościach. A gdzie są inne ? Jest "Na drabinie" jest……. Mówiąc o profesjonalnych galeriach mam na myśli przede wszystkim:
1. Fachowe kierownictwo, wiedzące czego chce, z autorskim programem działania
2. Odpowiednie dla celów wystawowych pomieszczenia (bez okien, firanek, mat słomianych, wnęk, gzymsów, pieców, zbytniej ilości drzwi itp.)
3. Zaplecze techniczne (antyramy, ramy, stelaże, zastawki, system oświetleniowy, aparatura nagłaśniająca, klimatyzacja, magazyn itp.)
4. Odpowiednie otoczenie (szatnia, toalety, palarnia, mała gastronomia)
5. Odpowiedni budżet, w tym możliwość wydawania profesjonalnych publikacji
6. Możliwość prezentacji niewielkich produkcji estradowych
7. Etatowo zatrudnieni pracownicy merytoryczni i techniczni
Tak ! Pomarzyć dobra rzecz !
Druga strona medalu, to poza miejscami gdzie ludzie muszą przyjść specjalnie żeby coś zobaczyć, jest wychodzenie z rysunkiem do ludzi w miejscach masowo uczęszczanych. Dzieję się tak trochę ale to wyłącznie nieśmiałe próby. Dworce kolejowe, supermarkety, przejścia poziemne, hole banków i urzędów publicznych, urzędy pocztowe i wiele innych tego typu miejsc, to nowe szanse dla zaprezentowania rysunków. Dzieje się tak trochę we Włocławku, za sprawą Grześka Misiaka, o podobnych rzeczach wspomina Darek Pietrzak w Poznaniu, ale tak mogło by być wszędzie.
Czego jeszcze zabrakło mi w mijającym roku. Luzu, happeningów, prowokacji, skandali. Jeśli były, to małe, lokalne, nie docierające do szerszej opinii publicznej.
Było jeszcze pewnie parę minusów, jak choćby brak środków na 2 ławeczki w Ustroniu Morskim (powstała tylko jedna) ale oszczędzę już ich winowajców.

Z pełną świadomością nie włączyłem do plusów ani minusów polskich spraw związanych z funkcjonowaniem SPAK-u, choć to też jakaś część zjawisk związanych z polską satyrą. Nie chciałem jednak mieszać porządków, choć wspomniałem jednak o V Salonie SPAK, wystawie we Francji i jednej ławeczce w Ustroniu, które były inicjatywami SPAK. Sprawom SPAK-u należałaby się oddzielna, obszerna publikacja. Tu też są plusy i minusy. O sprawach czysto organizacyjnych nie wspominam, bo nie należy to sedna tematu. Przeprowadzono w SPAK weryfikację członków. Ostała się mniej więcej setka członków. Jak na 38 milionowy kraj, jest to ….no mniejsza z tym, mizeria. SPAK nigdy nie będzie silny ani siłą prezesa, ani siłą zarządu. SPAK może, i powinien, być silny wyłącznie siłą swoich członków. A co może zdziałać setka rozproszonych po Polsce ludzi ? Coś z pewnością może, ale zawsze dalekie będzie to od oczekiwań i aspiracji. Plusem jest to że weryfikację przeprowadzono i wiadomo na czym SPAK stoi oraz że sporo osób wpłaciło zaległe składki. Minusem z pewnością to, że tylko ok. 100 ludzi w Polsce chce być członkami takiej organizacji. A jeśli się im ona nie podoba, to tylko oni sami mogą ją zmienić. Nie pytajcie więc co SPAK zrobił dla was, pytajcie co Wy możecie zrobić dla SPAK-u.
Wszystkich tych, o których ani w plusach ani w minusach nie wspomniałem najmocniej przepraszam i obiecuję poprawę.
Z życzeniami dla wszystkich, by minusy w 2007 były wyłącznie dodatnie.

Szczepan Sadurski

Z uwagi na moją niezależność (co pozwala pisać bez oglądania się na innych), pozwalam sobie na wyrażenie poniższych opinii. Plusy, jak to w życiu bywa, mieszają się z minusami.
Plusy
* Rysunki satyryczne i ilustracje humorystyczne coraz rzadziej trafiają do prasy (tu minus, bo kiedyś to było ich podstawowe miejsce), za to widać je w wielu innych miejscach. Rysunki reklamowe zamawiają u mnie znane i mniej znane firmy - na potrzeby internetu, plakatów, reklam prasowych, opakowań, nawet telewizji, a przykłady mógłbym mnożyć. Ruszyła polska gospodarka, więc i jest zapotrzebowanie na twórczość rysunkową na dobrym poziomie.
* Chyba mniej jest w Polsce wystaw rysunku satyrycznego niż jeszcze kilka lat temu, ale dostrzegam pozytywne zmiany w postrzeganiu zawodu rysownika. Organizatorzy już nie dziwią się gdy mówię, że chcę za wystawę honorarium, zwrot kosztów przejazdu oraz kosztu noclegu. Okazuje się, że autor już nie musi dopłacać do swojej wystawy. Plus dla ciężaru portfela rysownika.
* Serwis Hajnosa, mimo przerwy sprzed roku (mniejsza o powody - kto wie, ten wie) działa i jest najczęściej aktualizowanym serwisem tego typu w języku polskim, a materiały w nim umieszczane dosyć często są tłumaczone na czeski i trafiają np. do e-neslettera Ivana Hanouska. Działa też internetowa strona SPAK-u, prowadzona przez Darka Pietrzaka. Szkoda, że robi to tylko Darek Pietrzak, może gdyby inni się włączyli - byłoby jeszcze ciekawiej? Choć jak znam życie, o chętnych do pomocy nie jest łatwo.
* Na koniec chciałem sam sobie przyznać Plusa, bo nie wykluczam, że mnóstwo osób z branży nie dostrzeże tego faktu. 15-lecie miesięcznika "Dobry Humor" i łącznie siedemset publikacji o tematyce humor i satyra, które przez minione piętnastolecie przygotowałem i dałem do druku.

Minusy
* Wernisaże w Muzeum Karykatury od ponad roku omijam. Poziom artystyczny, jak i profesjonalizm przygotowania ekspozycji z pewnością niezmiennie są na wysokim poziomie (plus - ale jak napisałem, nie mam okazji osobiście tego sprawdzić). O tym, czy jakaś wystawa stanie się wydarzeniem - decydują w sporej mierze bywalcy. To, co widziałem gdy w ostatnich latach regularnie bywałem na wernisażach - to były osoby delikatnie mówiąc niezbyt młode, choć oczywiście czasem znamienite i niewiele się działo poza oficjałkami. Znam wielu nestorów rysunku satyrycznego i cieszę się gdy mogę się z nimi spotkać, jednak czegoś mi brakowało... Było wciąż to samo towarzystwo. Gdzieś zanikła chęć młodych rysowników do obecności na takich imprezach (kiedyś tak było), a może to dyrekcja Muzeum zasklepia się w dobrze sobie znanym towarzystwie i nie dostrzega wielu młodych i zdolnych, których warto zapraszać? Ponieważ nie ma mnie na wernisażach w Muzeum, znikły moje relacje tekstowo-fotograficzne z portalu dobryhumor.pl, internetowego mailingu dla rysowników, ogólnopolskiego czasopisma "Twój Dobry Humor" oraz zajawki w e-tygodniku Dobry Humor (który obecnie ma prawie 45 tys. czytelników). Nie tylko nie usłyszałem ani razu dobrego słowa na ten temat z okolic ul. Koziej, ale miałem wrażenie, że dyrekcja nie była zainteresowana promocją, która trafia do niemałej i równocześnie bardzo konkretnej grupy, zainteresowanych tym tematem osób.
* Z solidnego źródła dotarła do mnie informacje, że jedna agencja pośrednicząca w sprzedaży rysunków różnych autorów dla prasy działa jak krwiożercza kapitalistyczna firma - sobie zostawiając lwi procent zapłaty za publikację, choć umowa mówiła coś zupełnie innego. Ta sama agencja sprzedała rysunek, o czym autor nie tylko nic o tym nie wiedział, ale nawet nie wyraził na to zgody! Do dziś nie dostał zapłaty - agencja zainkasowała całość honorarium. Rozumiem, że dla początkujących rysowników fakt druku w ogólnopolskim piśmie może być nobilitacją, że niektórzy cieszą się z każdej kwoty (nawet jeśli stanowi mały procent kwoty zarobionej przez agencję), ale jeśli agencja inkasuje 100 procent - jest to zwykła granda i kolejny dowód na to, żeby nie wiązać się z nieuczciwymi agencjami, ale szukać możliwości druku i zarobku na własną rękę.
* O SPAK-u nie wypada mi się wypowiadać (nie jestem w SPAKu), ale mam wrażenie, ze tak naprawdę niewiele się dzieje - czyli bez zmian.

Tomasz Wołoszyn

Plusy:
A wiec - plusy - duży udział Polaków w konkursach i wystawach; rewelacyjny Paweł Kuczyński sławiący Polskę lepiej niż wódka Wyborowa; kolejny udany Kożuchów; nieustająca dzialalność Mirka Krzyśkówa ( w marcu konkurs i wystawa, w lecie plener, w grudniu "Jaja z Mikołaja" - to minimum ); nieustająca działalność niejakiego Mirka Hajnosa ( wystarczy popatrzeć, skąd ściąga informacje większość serwisów o rysunku na świecie - nazwy krajów po polsku, wyróżnione polskie nazwiska ); ogólnodostępna lista konkursów, które maja "trudności" z wypłacaniem nagród na tabrizcartoons.com ( wreszcie ); plener w Wieliczce. Plusem jest tez 99% pewności, ze w przyszłym roku będzie MORKA w Ustroniu Morskim - impreza z kilkuletnim już stażem.

Minusy:
Minusy - brak rynku dla rysowników w Polsce. Myślę o zdrowym rynku, a nie takim, na którym rysownik traktowany jest per noga, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi taniej, lecz - niekoniecznie lepiej. Stawki oscylujące w granicach 10-20 zł w niektórych pismach ( ogólnopolskich ! ) i tzw. agencjach rysunkowych, to codzienność, a przecież to kpina ze zdrowego rozsądku. Nagminne nie odpowiadanie na listy i maile przez redakcje i wydawnictwa to też norma - a może tylko brak kultury..? To, że gdzie indziej jest jeszcze gorzej ( często słyszana odpowiedź ), nie jest żadnym wytłumaczeniem, niestety... A prawdopodobnie są jakieś organizacje, które powinny się tym stanem rzeczy zająć - chyba, że się mylę. I na tym koniec narzekań.

2006-12-31

______________________________________________________________________________

Forum karykaturzystów

Od dzisiaj zostaje udostępnione w serwisie "Forum karykaturzystów", czyli platforma do dyskusji, wymiany uwag, plotek, spostrzeżeń, itp... Na łamach Forum można będzie także ostrzegać przed niepoważnymi organizatorami konkursów - wszak nie wywiązywanie się z zapisów regulaminów, to ostatnio nagminny problem, zwłaszcza w przypadku imprez ze wschodu - zarówno tego nam bliskiego, jak i dalekiego.
Przy rejestracji na forum proszę dokładnie przeprowadzić proces aktywacji i pierwszego logowania.
Forum dostępne jest pod adresem:
www.hajnosmiroslaw.fora.pl/index.php lub po kliknięciu na napis po lewej stronie.

2006-12-30

______________________________________________________________________________

Kuczyński w Złotym Hełmie

Mijający rok należał niewątpliwie do Pawła Kuczyńskiego. Nigdy jeszcze żaden rysownik polski nie popisał się taką serią zdobytych laurów w międzynarodowych konkursach rysunku satyrycznego. Ostatnim (chyba ..?) jego sukcesem w 2006 roku jest zwycięstwo w serbskim 15th Festival of Humor "Golden Helmet".
Drugą nagrodę w tym konkursie zdobył
Gergely Basca z Węgier, a trzecią Vladimir Kazanevsky z Ukrainy.
Dyplomami specjalnymi zostali uhonorowani:
Nikola Otas (Serbia), Stane Jagodicic (Słowenia), Ross Thomson (Wielka Brytania).
W kategorii stripu (mini-komiksu) nagrodę zdobył
Jaksa Vlahovic z Serbii, a w kategorii karykatury portretowej (temat: da Vinci) Jovan Prokoplevic - także z Serbii.

2006-12-28

______________________________________________________________________________

Oguz Gurel wygrał w Baku - Bondarowicz wyróżniony

Turecki karykaturzysta Oguz Gurel wygrał Second Baku International Cartoon Contests-2006 (Azerbejdżan). Drugą nagrodę zdobył Casso z Brazylii, a trzecią Alireza Karimi Moghaddam z Iranu.
Wyróżnienia honorowe otrzymali:
Murteza Albayrak (Turcja), Carlos Amorim (Brazylia), Oleksiy Kustovski (Ukraina), Vladimir Kazanevsky (Ukraina), Galym Boranbayev (Kazachstan), Sergey Sicenko (Izrael), Ahmet Aykanat (Turcja), Darko Drijevik (Serbia), Masoud Ziaei Zardakasoi (Iran), Stefan Despodov (Bułgaria), Ilya Katz (Izrael), Yuri Kosobukin (Ukraina), Kamil Yavuz (Turcja), Muamer Olcay (Turcja), Murat Kuruz (Turcja), Jordan Pop Iliev (Macedonia), Marcin Bondarowicz (Polska), Akhmad Sholid (Indonezja), Hasan Ahmed Ismail (Egipt).

2006-12-28

______________________________________________________________________________

Mehmet Arslan zwyciężył w konkursie Yomiuri

Japoński konkurs 28th Yomiuri International Cartoon Contest wygrał i zdobył Grand Prize turecki rysownik Mehmet Arslan.
Nagrodę
Hidezo Kondo Prize otrzymał Tai Tanabe z Japonii, Gold Prize (sekcja tematyczna) - Toshi Hiko (Japonia), nagrody specjalne jury: Masaaki Otsuka (Japonia), Hideki Tokuda (Japonia), Ronaldo Cunha Dias (Brazylia), Daniel Mena (Peru).
Nagrody
Excellence Prizes: Moriichi Nagai (Japonia); Takuo Mitsui (Japonia); Tsuyoshi Matsumoto (Japonia); Yasuhide Tsuchiya (Japonia); Kazuhiko Sugiyama (Japonia); Tetsuya Kobayashi (Japonia);Yu Huachun (Chiny); Zhang Jing (Chiny); Mohammad Ali Khalaji (Iran); Muammer Kotbas (Turcja); Alexander Umyarov (Rosja); Mikola Kapusta (Ukraina); Elena Tsuranova (Ukraina); Yuriy Kosobukin (Ukraina); Koichi Ando (Niemcy); Srini Bhukya (USA).
Nagrody specjalne w sekcji młodzieżowej:
Wang Mingyue (Chiny); Li Jiaqi (Chiny); Chen Ran (Chiny); Nhinn Pyint Phyu (Myanmar); Marzieh Arab (Iran).

2006-12-28

______________________________________________________________________________

Kuczyński i Wołoszyn w wyselekcjonowanej trzysetce

Prace Pawła Kuczyńskiego i Tomasza Wołoszyna (po dwa rysunki) znalazły się w finałowej trzysetce IV Festival Internacional de Humor Gráfico das Cataratas do Iguaçu (Brazylia). Ogłoszenie wyników konkursu w połowie stycznia nowego roku..

2006-12-28

______________________________________________________________________________

______________________________________________________________________________

Katalog "Kosova'2006"

W katalogu World Cartoon Festival "Kosova'2006" opublikowano 2 prace Pawła Kuczyńskiego (laureata 3. nagrody > zobacz: Wyniki) oraz po jednym rysunku Bartłomieja Belniaka, Grzegorza Szumowskiego, Michała Graczyka, Michała Tatarkiewicza, Mirosława Hajnosa, Witolda Mysyrowicza, Tadeusza Krotosa, Macieja Trzepałki.
Ponadto na wystawie prezentowane były prace
Daniela Strzelczyka, Janusza Stefaniaka, Józefa Jurczyszyna, Pawła Stańczyka, Tomasza Wołoszyna, Zygmunta Figury i Zygmunta Zaradkiewicza.

2006-12-22

______________________________________________________________________________

Festiwal w Ankarze

W kwietniu (20- 23) przyszłego roku obchodzone będą w Ankarze (Turcja) już po raz 77 Dni Dzieci. Z tej okazji od kilku lat corocznie organizowany jest International 7-77 Cartoon Competition, będący częścią International Ankara Cartoon Festival, a którego przedmiotem jest satyra dla i o dzieciach.
Termin zgłaszania prac na przyszłoroczną edycję wystawy - 1
5 luty 2007r.
Więcej informacji w dziale:
Konkursy.

2006-12-22

______________________________________________________________________________

Gazeta w Kożuchowie

Przyszłoroczna, już czwarta, edycja Międzynarodowego Konkursu na Rysunek Satyryczny "Kożuchów 2007", którego organizatorem jest Kożuchowski Ośrodek Kultury i Sportu "Zamek" przy współudziale Gazety Lubuskiej z Zielonej Góry, poświęcona będzie gazecie i taki właśnie jest temat konkursu - Gazeta. Termin zgłaszania prac - koniec maja, obrady jury - czerwiec, podsumowanie, czyli wernisaż i tradycyjne "seminarium" - przełom września i października. Dokładny regulamin w dziale Konkursy.

2006-12-20

______________________________________________________________________________

Muhittin Köroglu wygrał DICACO

Grand Prize International Cartoon Contest DICACO 2006 (Daejeon - Korea) zdobył turecki karykaturzysta Muhittin Köroglu - za pracę, która w tegorocznej edycji kożuchowskiego konkursu (Ochrona przed chłodem i upałem) była także dostrzeżona przez jury i nagrodzona 3. nagrodą.
Gold Prize koreańskiego konkursu zdobył
Zhang Bin z Chin, nagrody Silver Prize wywalczyli: František Kratochvíl z Czech i Kim Jee Hyun z Korei.
Nagrodami Bronze Prize zostali nagrodzeni:
Valentin Druzhinin (Rosja), Miahita Porumbita (Rumunia), Aristides Hernandez (Kuba), Mohammad Amin Aghaey (Iran).
Ponadto jury przyznało także nagrody specjalne, nagrody honorowe i wyróżnienia dla studentów - lista tychże po otrzymaniu wiadomości od organizatorów.

2006-12-19

______________________________________________________________________________

Czterech o deszczu

W rumuńskim konkursie Interntionall Cartoon Contest 100% Natural - Rain bierze udział czterech rysowników z Polski: Maciej Trzepałka, Paweł Stańczyk, Tadeusz Krotos i Tomasz Wołoszyn. Wyniki konkursu mają być ogłoszone w najbliższych dniach.

2006-12-15

______________________________________________________________________________

Eurohumor - Polacy z nagrodami

Kuczyński z trzema nagrodami, Łuczyński z dwiema, Misiak z jedną - te efekt udziału polskich rysowników w tegorocznej edycji konkursu Eurohumor - Humour International Biennial w Cuneo we Włoszech.
Główną nagrodę konkursu "Absolute First Prize" zdobył
Ramezani Dariush z Iranu, nagrodę za pracę "komputerową" otrzymał Superbi Achille z Włoch, a dwie równorzędne nagrody za wartości artystyczne jury przyznało pracom autorstwa Sławomira Łuczyńskiego (Polska) i Yurija Ochakovskiego (Izrael).
Ponadto jury nagrodziło w poszczególnych sekcjach tematycznych następujących artystów:
Dział "Europa - made in China"
1. nagroda:
Aykanat Ahmet - Turcja
2. nagroda:
Kuczyński Paweł - Polska
Wyróżnienia:
Taricco Livio - Włochy
Novak Damir - Chorwacja
Dubovsky Alexander - Ukraina
Yakovlev Alexander - Rosja
Dal Ponte Paolo - Włochy
Kovacevic Josip - Chorwacja
Zdravkov Zamariev Alexander - Bułgaria
Gomez Cau - Brazylia
Rousso Robert - Francja
Achille Superbi - Włochy - praca nominowana w kategorii prac komputerowych
Dział: "Pokój na początek trzeciego tysiąclecia"
1. nagroda:
Vedu Toni - Włochy
2. nagroda:
Rousso Robert - Francja
Wyróżnienia:
Łuczyńskj Sławomir - Polska
Kuczyński Paweł - Polska
Gatto Alessandro - Włochy
Dal Ponte Paolo - Włochy
Aykanat Ahmet - Turcja
Chiostri Gianni - Włochy
Dergachoff Oleg - Kanada
Bahrami Farhad - Iran
Otas Nikola - Serbia - praca nominowana w kategorii prac komputerowych
Dział: "Szkoła - nauczycielka życia?"
1. nagroda:
Sulaj Agim - Albania
2. nagroda:
Misiak January - Polska
Wyróżnienia:
Kuczyński Paweł - Polska
Novakov Goran - Serbia
Milenkovic Goran - Serbia
Vedu Toni - Włochy
Yakovlev Alexander - Rosja
Origone Agostino i Franco - Włochy
Bersani Andrea - Italy - praca nominowana w kategorii prac komputerowych                              Dział: "Od łuczywa do czasów nuklearnych"
1. nagroda:
Run Tang Li - Chiny
2. nagroda:
Origone Agostino i Franco - Włochy
Wyróżnienia:
Gatto Alessandro - Włochy
Ochakovsky Yuri - Izrael
Allegri Margherita - Włochy
Sadeghi Saeed - Iran
Chiostri Gianni - Włochy
Corvi Gabriele - Włochy i Tjagunov Peter - Niemcy - prace nominowane w kategorii prac komputerowych.
W najbliższych dniach prace nagrodzone będą opublikowane na stronie
www.eurohumor.org 

2006-12-14

______________________________________________________________________________

Kożuchów w Zielonej Górze

W Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. C. Norwida w Zielonej Górze odbędzie się w piątek, 15 grudnia o godz. 18.00 wernisaż wystawy pokonkursowej Międzynarodowego Konkursu na Rysunek Satyryczny "Ochrona przed chłodem i upałem".                      Organizatorem konkursu był Kożuchowski Ośrodek Kultury i Sportu "Zamek" - Galeria "Krzywe Zwierciadło" w Kożuchowie (lubuskie).

2006-12-12

______________________________________________________________________________

100 + 1…przyjaciół Kazo Kanali

W warszawskim Muzeum Karykatury (ul. Kozia 11) odbędzie się 18 grudnia o godz. 18.00 prezentacja książki Kaza Kanali (Słowacja) "100 + 1…przyjaciół".
W albumie wydanym w tym roku w Bratysławie przez wydawnictwo
"Forward marketing events" Kazo Kanala - przewodniczący Słowackiej Unii Karykaturzystów, prezentuje prace stu artystów z Polski, Słowacji, Czech i Węgier.

2006-12-12

______________________________________________________________________________

Na Tenerifie wręczono nagrody

Laureatami hiszpańskiego konkursu Bienal Internacional de Caricatura y Dibujo Humorístico - Tenerife 2006 zostali:
Karykatura:
1. nagroda:
Omar Figueroa Turcios (Kolumbia)
2. nagroda:
Dalcio S. de Oliveira Machado (Brazylia)
3. nagroda:
Franciso Ortíz González (Hiszpania)

Rysunek humorystyczny:
1. nagroda:
Claudio Antonio Gomez (Brazylia)
2. nagroda:
Omar Figueroa Turcios (Kolumbia)
3. nagroda:
Jovan Prokopljevic (Serbia)

2006-12-12

______________________________________________________________________________

Polskie "Nowe technologie"

Podwójnym zwycięstwem w kategorii rysunków satyrycznych zakończył się udział polskich rysowników w 6th International Contest of Pictorial Humour and Flash Humour "New technologies" w Barakaldo w Hiszpanii.
Pierwszą nagrodę w tej kategorii zdobył
Marcin Bondarowicz, a drugą, ex-aequo z Yurijem Kosobukinem (Ukraina), wywalczył Paweł Kuczyński.
Bułgar
Rumen Dragostinov został laureatem trzeciej nagrody.
W kategorii prac animowanych jury nagrodziło pierwszą nagrodą "filmik", ktorego autorem jest
Eliezer David Castillo Palma z Wenezueli. Drugiej nagrody jury nie przyznało, zaś trzecią otrzymał Muromtsev Vyacheslav z Uzbekistanu.

2006-12-07

______________________________________________________________________________

Krzyśków pokazał "Jaja z Mikołaja"

Już po raz siódmy w Olsztynie została otwarta doroczna wystawa "Jaja z Mikołaja" - wernisaż odbył się wczoraj, 6 grudnia, w klubie Grawitacja (ul. Żołnierska 14b). Tegoroczna edycja tej imprezy, którą wymyślił i organizuje Mirosław Krzyśków, jest już wystawą międzynarodową.
Na ekspozycji prezentowane są prace następujących autorów:
Jarosław Wojtasiński, Przemysław Krupski, Adam Polkowski, Wiesław Lipecki, Sławomir Łuczyński, Mirosław Krzyśków, Stanisław Kościesza, Damian Kościesza (uwaga - debiut !!!), Michał Graczyk, Jarosław Hnidziejko, Daniel Strzelczyk, Tomasz Wołoszyn, Małgorzata Gnyś, Zbigniew Piszczako, Piotr Chrostowski, Bartlomiej Belniak, Agata Tomiczek-Wołonciej, Krzysztof Iwańczyk, Kamil Iwańczyk, Jan Surma, Piotr Czechowski, Zbigniew Jacykowski, Ariel Ostrowski (wszyscy - Polska), Arsen Gevorgyan 'Dizo' (Armenia), Xosé Luís Martínez Pereiro (Hiszpania), Marius Damian (Rumunia), Pavel Taussig (Niemcy), Makhmudjon Eshonkulov (Uzbekistan), Romanov Vladimir (Izrael), Jirka Novák (Czechy), Stanislaw Ashmarin (Rosja), Andreas Małecki (Niemcy), Oleksiy Kustovskiy (Ukraina), Erico Junqueira Ayres (Brazylia), Bretislav Kovarik (Czechy).

2006-12-07

______________________________________________________________________________

Fakeart zaprezentuje Dekalog

W Pubie "Awangarda" w Kędzierzynie-Koźlu 16 grudnia o godz. 19.00 odbędzie się wernisaż grupy Fakeart, czyli Aleksandry Majkrzak, Kamila Gełguta, Jakuba Krafta, Marcina Skoczka oraz DJ Michała Mojsenowicza.
Fakeart, to nowo powstała we Wrocławiu grupa artystyczna. Jej założyciele pochodzą z Kędzierzyna-Koźla, a we Wrocławiu zgłębiają, na jednej uczelni, wiedzę z zakresu reklamy, grafiki, fotografii, filmu i animacji komputerowej.
Grupa powstała z chęci tzw. wyżycia się twórczego oraz zmierzenia się z trudnymi tematami. 
Wernisaż w Kędzierzynie-Koźlu to inauguracja trasy wystawowej, jaką założyła sobie grupa.
Fakeart zamierza odwiedzić większe miasta Polski (Wrocław, Kraków, Warszawa, Częstochowa) oraz zawitać do Londynu.
Inspiracją do pierwszej wystawy grupy jest
Deklaog. Każda z osób tworzących wystawi po dziesięć prac nawiązujących do ogólnie przyjętych zasad moralnych, zaczerpniętych z Biblii Tysiąclecia (Księga Wyjścia 20, 2-17 w/g Biblii Tysiąclecia).
Artyści zobrazują temat różnymi technikami. Będą to rysunki satyryczne, fotografie, obrazy wykonane techniką akrylowo-szablonową oraz grafiki z pogranicza dadaizmu. Oprawę muzyczną zapewnią DJ'e, rezydenci klubu
C4 z Częstochowy oraz kędzierzyńska grupa Hello Rosa!, prezentująca styl Indie-Rock.
Podczas kolejnej prezentacji, która odbędzie się we Wrocławiu, do grupy dołączą jeszcze trzy tworzące osoby, co da jeszcze większą różnorodność przedstawienia tematu.

2006-12-05

______________________________________________________________________________

Gatto i Nastase wygrali w Urziceni - Polacy z dyplomami

Rumuński konkurs Urziceni 1st International Cartoon Competition wygrali ex aequo Alessandro Gatto (Włochy) i Leonte Nastase (Rumunia). Drugą nagrodą został nagrodzony bułgarski karykaturzysta Lubomir Mihailov, a trzecią Rumun Costel Patrascan.
Wyróżnienia "Excellency Prizes" otrzymali:
Yurij Kosobukin (Ukraina), Gabriel Rusu (Rumunia), Florian Doru Crihana (Rumunia), Janos Szilverter (Rumunia), Andrea Bersani (Włochy), Rumen Dragostinov (Bułgaria), Nicolae Lengher (Rumunia), Stefan Despodov (Bułgaria).
Nagrody specjalne dla rumuńskich rysowników:
Gheorghita Ghinea - Uriasu, Cristi Vecerdea, Liviu Stanila, Marian Lupu, Nicolae Ionita (wszyscy - oczywiście - Rumunia).
Ponadto jury przyznało 14 dyplomów uznania. Otrzymali je:
Vladimir Kazanewsky (Ukraina), Athanassios Efthimidis (Grecja), Babic Sava (Serbia), XiaoQiang Hou (Chiny), Ilya Katz (Izrael), Victor Bogdanov (Ukraina), Mohamad Salen (Iran), Kustovskiy Oleksiy (Ukraina), Dragutin Dado Kovacevic (Chorwacja), Erico Junqueira (Brazylia), Adam Orłamowski (Polska), Manuel Saiz Serrano (Hiszpania), January Misiak (Polska), Viorel Baciu (Rumunia).

2006-12-04

______________________________________________________________________________

Jakubowski zaprasza na wernisaż

Kuba Jakubowski jest autorem wystawy "Malowany ptak Jerzego Kosińskiego - ilustracje do książki". Uroczysty wernisaż odbędzie się 15 grudnia (piątek) w Młodzieżowym Centrum Kultury w Skierniewicach, ul. Reymonta 33.

2006-12-04

______________________________________________________________________________

Nowy Yeni Akrep

Ukazał się grudniowy numer magazynu Yeni Akrep (Nowy Skorpion). Wydawnictwo można pobrać ze strony http://yeniakrep.org 

2006-12-04

_______________________________________________________________________________

POWRÓT